- No dobrze... To wtedy musiała być dobra komedia, musimy ją kiedyś razem obejrzeć - powiedziałam nie wiedząc dlaczego tak naprawdę płakała.
- oczywiście. Mam nadzieje, że kupiłaś sobie fajne ciuchy. - zmieniając temat spojrzała na torby.
- Mi się strasznie podobają.- odpowiedziałam z uśmiechem
Po rozmowie z mamą poszłam do swojego pokoju, włączając piosenki i zaczęłam się szykować na koncert. Wyszykowana wyłączyłam laptopa, wzięłam torebkę do której schowałam telefon i aparat po czym wyszłam z pokoju i zaczęłam się kierować w stronę schodów.
Schodząc po schodach widziałam, że mama już na mnie czeka przy drzwiach z kluczykami od samochodu w ręku.
- O nareszcie, chciałam już cię wołać że Justin przyszedł to byś szybko przyszła.
- haha tak już jestem gotowa do zobaczenia Justin'a.- uśmiechając się szłam za mamą w stronę samochodu.
- Masz na pewno wszystko.? - spytała wsiadając do samochodu
- Tak mam.
- Bilet masz .?
- Dostanę go w arenie. Możemy już jechać? - powiedziałam kręcąc się w siedzeniu
Gdy, już ruszyliśmy założyłam słuchawki i włączyłam sobie piosenki zastanawiając się jak odnajdę się w tej arenie nikogo nie znając ? Jaki to będą emocje ?
Nagle poczułam jak mama mnie szturcha wyciągając słuchawkę spojrzałam na nią.
- Jak tam emocję ? - spytała cały czas patrząc na drogę
- nie umiem ich opisać. Może to są motyle w brzuchu, podekscytowanie, naprawdę nie mogę ich opisać. Spotkam mojego idola Justin'a Bieber'a. Czekałam na taki moment od kiedy go pokochałam.- odpowiadając mamie patrzałam przez szybę po czym spojrzałam na mamę.
- Mam nadzieję że będziesz dobrze się bawić i nigdy nie zapomnisz takiego dnia.
- Nigdy nie zapomnę dnia gdzie spotkam najważniejszą osobę - lekko się uśmiechając spoglądając przed siebie.
Gdy dojeżdżaliśmy było już widać arenę, a ja coraz bardziej się denerwowałam. W końcu dojechaliśmy i mama zaparkowała kawałek od areny bo nie było miejsca na parkingu.
- No to już ta chwila. Jesteś gotowa na takie emocje? - mama spytała śmiejąc się
- Jak nigdy !! - odpowiedziałam odpinając pasy
- No to baw się dobrze, jak koncert się skończy to daj znać to przyjadę.
- Okey.- odpowiedziałam wysiadając z samochodu.
Zaczęłam się kierować w stronę wejścia do areny, Było tam mnóstwo ludzi, były dziewczyny z koszulkami z podobizną Justin'a, Były też płaczące dziewczyny. Widząc to prawie sama się popłakałam ze wszystkich emocji które miałam w sobie. Czekaliśmy przed wejściem 20 minut, gdy nagle ochroniarze otworzyli drzwi do areny. Wszyscy zaczęli biec i się przepychać. Znajdując się już w arenie nie wiedziałam, gdzie iść. Ona była ogromna. Zaczęłam iść za wszystkimi, doszłam do "recepcji". Gdy nadeszła moja kolej wyjaśniłam Pani że wygrałam bilet i że miałam go odebrać w arenie. Musiałam podać moje dane po czym dostałam bilet. Poszłam za dziewczynami , które doprowadziły mnie do części areny gdzie miał odbyć się koncert. Poszukałam swojej trybuny po czym znalazłam miejsce gdzie dobrze jest widoczna scena. Wyjęłam aparat żeby móc zrobić zdjęcia. Kilkanaście minut później światła zgasły i pokazał się Justin na wielkich skrzydłach w białym stroju, wszyscy zaczęli piszczeć ja natomiast przez chwile stałam osłupiona, nie mogąc uwierzyć w to się dzieję. Naprawdę go widzę. Jest kilkanaście metrów ode mnie. Usiadłam na ziemie i zaczęłam strasznie płakać, Cały czas mówiłam że go widzę, Widzę najważniejszego chłopaka dla mnie. usłyszałam, że Justin zaczął śpiewać, przetarłam łzy i wstałam. Zaczęłam piszczeć najgłośniej się da. Łzy leciały po moim policzku, zaczęłam wszystko nagrywać. Gdy, się uspokoiłam troszkę wtedy zaczęłam śpiewać razem z nim i Beliebers. Z każdą piosenką emocję we mnie rosły, nie mogłam powstrzymać łez, mimo tego tańczyłam, skakałam i śpiewałam wraz z Justin'em. Gdy jedna z piosenek przestała grać Justin wziął łyk mineralnej wody po czym zaczął mówić, jak dobrze się z nami bawi, na co wszyscy zaczęliśmy piszczeć i krzyczeć. Justin zaczął się śmiać i kontynuował mówić, że nie sądził że w tym roku będzie stał na tej scenie w Polsce. Zaczęłam jak najgłośniej piszczeć. Przechodząc ze schodków na scenę dopowiedział jeszcze, że dziękuje nam że czekaliśmy na niego 4 lata i, że wiemy co to naprawdę znaczą słowa " Never Say Never " po czym zaczął śpiewać tą piosenkę. Moje emocję po jego słowach wybuchnęły, padłam na olana i zaczęłam strasznie płakać, nie mogąc opanować tych emocji. Płakałam słysząc głos Justin'a jak śpiewał piosenkę " Never Say Never ". Poczułam na swoim ramieniu rękę, po czym spojrzałam w górę i zauważyłam twarz dziewczyny, przetarłam łzy i zauważyłam że klęknęła i zaczęła mnie uspokajać, lekko się uśmiechnęłam. Wzięła mnie pod ramie i wstałyśmy, przetarłam do końca łzy, spojrzałam na scenę i zaczęłam śpiewać wraz z Justin'em i Beliebers. Jak piosenka się skończyła, Justin zniknął za czarną zasłoną, która oddzielała scenę od kulis. Zrobiło się ciemno, po czym na wielkim ekranie pokazały się filmiki z udziałem Justin'a. Po kilku minutach, gdy filmiki się skończyły na scenie pojawił się Justin. Zaczął mówić schodząc po schodkach, które znajdowały się po lewej stronie sceny, wszedł na scenę i zaczął śpiewać " One Less Lonely Girl ". Wszyscy zaczęliśmy z nim śpiewać, machając ręką tak jak robił to Justin, po kilku zaśpiewanych zwrotkach poczułam na sobie kogoś dłoń, gdy spojrzałam się na prawą stronę zauważyłam kobietę, która coś do mnie mówiła, nie słysząc jej dokładnie, przybliżyłam się do niej i poprosiłam żeby powtórzyła ponieważ nie słyszałam. Kobieta przybliżyła usta do mojego ucha i wtedy usłyszałam słowa : "Chcesz wejść na scenę i zostać One Less Lonely Girl.? " momentalnie łzy napłynęły mi do oczu, oddaliłam twarz od kobiety zasłaniając usta pokiwałam głową, że " tak " złapała mnie za rękę i zaczęła prowadzić mnie za kulisy. Nie wiedziałam co się dzieję, wszystko się tak szybko działo. Przychodząc przez barierki, które oddzielają scenę od fanów, kobieta delikatnie puściła moją dłoń , wiedząc już, że nie zgubi mnie w tłumie Beliebers. Szliśmy korytarzem w stronę sceny, zamykając oczy i biorąc duży wdech, próbowałam powstrzymać łzy, które napływały mi do oczu. Doszliśmy do czarnej zasłony, za którą była scena. Po kilku sekundach za zasłony pojawił się tancerz, który chwycił mnie za rękę i wprowadził mnie na scenę. Nie mogłam uwierzyć, że to dzieję się naprawdę. Zrobiłam dwa kroki na scenę, gdy nagle stanęłam i zamarłam widząc Justin'a patrzącego się na mnie z uśmiechem. Poczułam jak tancerz delikatnie mnie popychał w stronę Justin'a, podjęłam jeden krok i poczułam, że nogi mi się uginają, podejmując kolejne kroki doszłam do Justin'a, który chwycił mnie delikatnie za dłoń i poprowadził mnie na " tron", patrząc mi prosto w oczy. Siadając Justin usiadł obok mnie obejmując mnie ramieniem, momentalnie się mocno do niego przytuliłam, nie chcąc już go nigdy puszczać. Justin nie przerywając śpiewania, powoli wstał biorąc do ręki wianek, po czym położył mi go na głowie. Stanął przede mną łapiąc mnie delikatnie za dłonie i śpiewał patrząc mi prosto w oczy. Widząc jego brązowe tęczówki i uświadamiając sobie, że jestem kilka centymetrów od mojego idola, zaczęłam płakać zasłaniając jedną ręką moją twarz żeby nie widział jak płaczę, poczułam jak zdejmuję moją rękę z twarzy i przetarł moje łzy. Gdy Justin skończył śpiewać, spojrzał na mnie, gdy ja próbowałam powstrzymać płacz, usłyszałam wtedy głos Justin'a.
- What's your name shawty.? - spytał trzymając swoją dłoń na moim policzku
- Kamila- odpowiedziałam trochę głośniej, żeby mógł dokładnie usłyszeć
- Kamila everybody- powiedział odwracając się do fanów.
Podał mi dłoń, żeby pomóc mi wstać, Gdy już wstałam mocno go przytuliłam, a on odwzajemnił uścisk. Trzymając mnie wciąż za rękę zbiegliśmy ze sceny. Jak byliśmy już za kulisami, odwrócił się do mnie, wtedy ja mocno go przytuliłam , odwzajemniając czynność przybliżył usta do mojego ucha i poprosił, żebym poczekała na niego na scenie, gdy koncert się skończy, spojrzałam w jego brązowe tęczówki obiecując, że będę czekała. Uśmiechając się do mnie zniknął za rokiem korytarza. Wracając na swoje miejsce, dziewczyny gratulowały mi, ale też widziałam dziewczyny które siedział na ziemi i płakały. W tym momencie sama zaczęłam płakać, nie mogąc uwierzyć w to co przed chwilą się stało. Będąc na swoim poprzednim miejscu, próbowałam się uspokoić biorą duże wdechy i wydechy, Słysząc DJ'a spojrzałam na scenę i nagle pojawił się Justin zaczynając śpiewać piosenkę "Boyfriend". Wszystkie śpiewałyśmy każdą piosenkę, którą śpiewał. Gdy koncert się skończył, wszyscy zaczęli powoli wychodzić z areny, ja natomiast podeszłam pod scenę tak jak obiecałam wcześniej Justin'owi. W 15 minut arena była już pusta, weszłam na scenę rozglądając się wokół i czekając na Justin'a. patrząc się przed siebie, poczułam jak ktoś za mną objął mnie w talii, odwracając się uśmiech pojawił się na mojej twarzy , gdy napotkałam wzrokiem, te duże brązowe tęczówki.
- Hey shawty- jego głos rozbrzmiał w moich uszach.
_____________________________________________________________
No i jest w końcu ten długo oczekiwany rozdział ;)
Przepraszam, że tak długo czekaliście, ale nie miałam czasu wstawić rozdziału. Bardzo ciężko mi się pisało ten rozdział, ponieważ nigdy nie byłam na koncercie Justin'a, więc nie wiedziałam jak opisać te wszystkie emocje. Mam nadzieję, że wam się podoba ;) Proszę o komentarze, bo bardzo ważne są dla mnie i dodają one mi chęć do pisania dalej tego bloga.
10 KOMENTARZY = NASTĘPNY ROZDZIAŁ