sobota, 5 kwietnia 2014

Rozdział 2

Rano obudził mnie budzik do szkoły.Wstałam i poszłam do kuchni i zrobiłam sobie śniadanie.Nagle do kuchni weszła mama.
- Cześć Kamila- powiedziała uśmiechając sie
- O hej! obudziłam cię?- zapytałam
- Nie, sama wstałam. Jak sie dziś czujesz?
- heh, już dobrze- spojrzałam na mamę i sie uśmiechnęłam
- to dobrze. Zrobić ci drugie śniadanie do szkoły?- zapytała
- yhm, a ja pójdę sie sie ubrać
poszłam szybko do swojego pokoju, podeszłam do szafy i zaczęłam przebierać ciuchy. Po 15 minutach wybrałam swoje ulubione rzeczy czyli koszula w kratkę i spodenki i do tego ubrałam fioletowe vansy. Jak sie już ubrałam to spakowałam książki do torby i poszłam sie jeszcze pomalować i uczesać. Poszłam do kuchni po drugie śniadanie, które zrobiła mi mama i ruszyłam do szkoły. W drodze puściłam sobie na słuchawkach piosenki Justina. Cały czas myślałam o koncercie i o nim, zastanawiałam sie jak to wszystko będzie wyglądało. Nie mogłam sie doczekać, aż nadejdzie ta chwila, jak znajdę sie już na arenie. Jak doszłam do szkoły poszłam odnieść książki do szafki, tam spotkałam koleżanki z klasy Sarę.
- Hej śliczna- stanęłam za nią i szeptałam jej do ucha
- o hej Kamila! gratuluje, że wygrałaś bilet!- powiedziała przytulając mnie
- dziękuje- odpowiedziałam odwzajemniając przytulenie.- idziemy na lekcje?
Sara kiwnęła głową i ruszyliśmy w stronę sali. Na lekcjach wogule nie mogłam sie skupić, cały czas myślałam o jednym o koncercie. Lekcje sie skończyły o 15.30, od razu po szkole poszłam do domu i poszłam do swojego pokoju nie patrząc czy ktoś jest w domu.Odłożyłam torbę i włączyłam laptopa. Puściłam sobie muzykę i zaczęłam odrabiać lekcje. Spojrzałam na zegarek i była już 16.40 nagle szybko odłożyłam książki i poszłam coś na szybko zjeść, bo zaraz musiałam wychodzić na lekcje chóru . Zeszłam do kuchni i zrobiłam  sobie płatki z mlekiem. Kiedy już poszłam po torebkę i telefon i wyszłam  z domu. Do szkółki doszłam w 20 min, jak dotarłam do sali wszyscy dziwnie sie na mnie parzyli, nie wiedziałam o co chodzi, ale zajęłam sie czymś  innym. Nauczycielka weszła do sali i zabraliśmy sie od razu do śpiewania .Lekcje trwały ok. 40 min, jak sie skończyły ruszyłam po swoja torbę, przechodziłam obok trzech dziewczyn i widziałam jak wytykają mnie palcami i słyszałam jak mówiły, że słucham Biebera i , że wygrałam bilet, spojrzałam sie na nie, a one zaczęły sie śmiać, zmierzyłam je tylko wzrokiem wzięłam torbę  i wyszłam. Cała drogę do domu zastanawiałam sie dlaczego ludzie śmieją sie i wyzywają tych , którzy słuchają Justina Biebera?.Nawet go nie znają ,a gadają. Może zazdroszczą? nie wiem. Wróciłam do domu o 18.20 przywitałam sie z mamą i od razu poszłam do swojego pokoju.
odłożyłam torbę, położyłam sie na łóżku i puściłam sobie muzykę na słuchawkach. Do pokoju weszła mama i usiadła koło mnie.
- Kamila, co sie stało?-spytała
Spojrzałam sie, wyjęłam jedną słuchawkę z ucha i sie nie odzywałam
- Kamila możesz mi odpowiedzieć na pytanie?
- Nic sie nie stało mamo- wymruczałam
- Przecież widzę, wiec mów!
- Mam dość ludzi, którzy hejtują mnie za to jakiej muzyki słucham!- wykrzyknęłam
- Ale czemu ty sie nimi przejmujesz? Kamila nie patrz na innych, słuchaj i rób to co kochasz. Inni mogą gadać co chcą, ale ty nie możesz pokazać im, że sie tym przejmujesz. Dobrze?
- Dobrze- spojrzałam na mamę i sie uśmiechnęłam
- Chodź coś zjeść, bo pewnie głodna jesteś- powiedziała wychodząc z pokoju.
Jak już mama wyszła z pokoju wzięłam laptopa, weszłam na Twitter'a i napisałam " Nie pozwólcie, żeby ktoś zniszczył  wasze marzenia. Nie pozwólcie na to!#silna" odłożyłam laptopa i zeszłam do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia. Mama siedziała w salonie i widziałam, że kątem oka patrzyła na mnie co robię. Wzięłam jedzenie, spojrzałam na mamę, uśmiechnęłam sie i poszłam do swojego pokoju. Usiadłam na łóżko i włączyłam telewizje.  Jak zjadłam spojrzałam na zegarek i była już godzina 21.00, wiec poszłam wziąść prysznic. wróciłam do pokoju i zaczęłam dalej oglądać telewizje, aż zasnęłam.

                                CZYTASZ=KOMENTUJESZ

---------------------------------------------------------------------------------
Hejo kochani jak widzicie jest rozdział 2 ;D. i przepraszam was, że nie było wcześniej,  ale nie miałam dostępu do laptopa ani komputera. I nie było żadnych też komentarzy;c

wiec pomyślałam :
 3 KOMENTARZE= NASTĘPNY ROZDZIAŁ 

wtorek, 1 kwietnia 2014

PRZEPRASZAM

KOCHANI! Przepraszam że nie ma nowych rozdziałów, ale nie mam dostepu do komputera czy laptopa.Postaram sie nie długo dodac rozdziały. CZEKAM NA KOMENTARZE W PROLOGU I ROZDZIALE 1.